Zainspiruj się

Miejsca, które nas zachwyciły. Historie z naszych podróży i pomysły na wyprawy, które mogą stać się inspiracją również dla Ciebie.

Dziki Zachód USA. Podróż przez krajobrazy jak z westernu.

Czerwone skały, drogi ciągnące się po horyzont i przestrzeń, która zdaje się nie mieć końca. Amerykański Dziki Zachód ma w sobie coś, co trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem na świecie.To podróż przez miejsca, które robią wrażenie nie tylko na zdjęciach i przez Amerykę, którą najlepiej poznaje się z perspektywy drogi.

Seul. Tradycja w cieniu drapaczy chmur.

Do Seulu zajrzeliśmy w drodze do Japonii. I choć nie był to główny cel naszej wyprawy, stolica Korei Południowej pokazała nam, jak płynnie historyczne dziedzictwo potrafi przenikać się z nowoczesnością.

Patagonia. Dzika strona Argentyny.

Argentyna większości z nas kojarzy się z Buenos Aires, tangiem, piłką nożną i stekami. Z eleganckimi ulicami stolicy, muzyką, która nie pozwala usiedzieć w miejscu, i wieczorami, które zaczynają się długo po zachodzie słońca.Ale wystarczy ruszyć na południe, żeby odkryć zupełnie inne oblicze tego kraju.

Borneo. Piękno dzikiej przyrody i świat, który warto ocalić.

Są miejsca, w których natura zachwyca na każdym kroku. Są też takie, w których zachwyt miesza się z niepokojem.

Japonia skąpana w różu. Czy warto dla sakury przelecieć pół świata?

Jest taki moment w roku, kiedy Japonia zaczyna wyglądać inaczej. Parki pokrywają się delikatnym różem, alejki wypełniają się ludźmi, a zwykły spacer potrafi zamienić się w małe święto. Wszystko za sprawą sakury - kwitnących wiśni, które co roku przyciągają do Japonii podróżnych z całego świata.

Od turkusowych jezior Kanady po dzikie Yellowstone.

Są podróże, w których nie chodzi o to, żeby jak najszybciej dotrzeć do kolejnego punktu na mapie.

Nowy Jork naszymi oczami.

Times Square. Empire State Building. Central Park. Brooklyn Bridge. Statua Wolności. Te miejsca są częścią historii tego miasta i trudno wyobrazić sobie pierwszą wizytę bez nich. Ale z każdym kolejnym powrotem tutaj coś się zmienia. Przestajesz zastanawiać się, co jeszcze trzeba zobaczyć. Zaczynasz zwracać uwagę na to, co wcześniej Ci umykało.

Rio de Janeiro. Miasto, które trudno zamknąć w jednym kadrze.

Są miasta, które zwiedza się według listy. Jest kilka miejsc, które trzeba zobaczyć, kilka zdjęć, które trzeba zrobić, i można jechać dalej.